DZIAŁ JEDEN
link
ALDE w Polsce
Licznik odwiedzin
12453

Jak i gdzie są miliony euro?

JAK I GDZIE DZIELONE SĄ MILIONY EURO ?
...czyli jak zwiększyć swoje szansę na uzyskanie dotacji na inwestycje...
Przed wejściem Polski do Unii Europejskiej wiele osób uważało, że Polacy nie będą w stanie wykorzystać wszystkich środków pomocowych.
Przedsiębiorcy, jako jedna z nielicznych grup zawodowych mimo trudności zdała egzamin na piątkę. Stanęli na wysokości zadania udowadniając, że potrafią radzić sobie w każdej sytuacji, w tym z nie łatwymi unijnymi procedurami.

Trudne początki
Firmy nabierały doświadczenia stopniowo.
W Funduszu Dotacji Inwestycyjnych w ramach Phare 2001 pieniędzy starczyło zaledwie na pierwsze cztery terminy składania wniosków. Po ich wyczerpaniu potrzebna była realokacja środków z innych, mniej popularnych programów.
W całym Phare 2001 rekomendacje do udzielenia dotacji uzyskały wnioski zachodniopomorskim małych i średnich firm na kwotę blisko trzech mln euro.
Dużo szybciej skończyły się środki na inwestycje w ramach Phare 2002. Termin składania wniosków był tylko jeden. Wpłynęło ich na tyle dużo, że zawieszono kolejne terminy składania. Pieniędzy starczyło tylko dla 61 firm.
(Komentarz zadowolonego - Irma)
Niestety, na tak dobrą postawę firm i duże zainteresowanie dotacjami nie były przygotowane komisje oceniające wnioski. Wyniki naboru do FDI Phare 2002 ogłoszono dopiero po prawie czterech miesiącach od terminu składania wniosków. Zdarzały się też sytuacje, kiedy przy ocenie wniosków przepracowane komisje popełniały błędy. Przedsiębiorcy narzekają też, że pisemne uzasadnienia odmowy przyznania dotacji są zbyt ogólnikowe, a próby uzyskania szerszej informacji na temat powodu nie przyznania dotacji kończą się niepowodzeniem.
Jakie firmy zdobywają dotacje inwestycyjne? Bez wątpienia, co może wydawać się dziwne, pieniądze unijne są dla firm, które pieniądze już mają. Dotacja bowiem wpływa na konto beneficjenta z reguły po zakończeniu inwestycji. Należy też pamiętać, że preferowane są firmy produkcyjne i świadczące usługi, wykorzystujące zaawansowane i nowe technologie.
(Komentarz niezadowolonego - Instalacje Elektroniczne)
Wnioski teoretycznie powinny być dostosowane do samodzielnego wypełnienia bez pomocy zewnętrznej. Wniosek o dotację z funduszu Phare okazał się jednak dosyć skomplikowany, a wymagane załączniki bardzo liczne. Szczególne problemy sprawiła nam część dotycząca informacji finansowej, ponieważ nie prowadzimy pełnej księgowości.
(Komentarz Vimag Consulting)
Projekt inwestycyjny musi być bardzo realny i uwzględniać ryzyko działalności przedsiębiorstwa. Abstrahując od podziału na koszty kwalifikowane i niekwalifikowane, w wielu wypadkach warto ograniczyć listę kosztów do tych, które niepodważalnie związane są z wprowadzaną innowacją. Postępowanie takie ułatwi określenie wskaźników produktu, rezultatu i oddziaływania oraz pozwoli zwiększyć przejrzystość wniosku.
Co zrobić, gdy nie jest się ani producentem ani usługodawcą, a nie chcemy rezygnować z dotacji na inwestycje?
Na pewno warto zainwestować w certyfikaty ISO, walczyć o nagrody krajowe i zagraniczne oraz budować doświadczenie, tzn. korzystać z innych, mniejszych, ale łatwiejszych do zdobycia dotacji np. na usługi doradcze, wyjazdy na targi i inne.
(Komentarz: Europrojekty Sp. z o.o.)
Nasze doświadczenia zdobyte w aplikowaniu w programach PHARE, SAPARD, SPO i ZPORR pokazują, iż aby zwiększyć szansę otrzymania dotacji, istotnym jest odpowiednio wcześniejsze wpisanie wnioskowanej inwestycji w realistyczną, spójną i długofalową strategię rozwoju przedsiębiorstwa.
Przydatne ponadto okażą się działania sprowadzające się m.in. do wykorzystania zaawansowanych technologii, nowoczesności projektu, wdrożenia Systemu Zarządzania Jakości ISO, czy też wcześniejszego, skutecznego wykorzystania funduszy unijnych.
Już wkrótce
Programy przedakcesyjne były jedynie rozgrzewką przed wyścigiem o duże fundusze unijne. Pozwoliły też wielu firmom przećwiczyć umiejętność ubiegania się o duże pieniądze z programów strukturalnych.
A gra idzie o naprawdę duże pieniądze, które można zainwestować w maszyny, urządzenia, grunty i budynki. Wątpliwości i utrudnienia pojawiają się jednak już na początku ich uruchomienia. Przedsiębiorcy wymieniają dwie bariery utrudniające korzystanie z funduszy strukturalnych.
Po pierwsze - ocenę wniosków przeniesiono do Warszawy. Zdania na ten temat są podzielone, ale według większości zainteresowanych perspektywa oceny projektów zachodniopomorskich firm przez komisję z Warszawy nie jest zbyt szczęśliwa.
Po drugie - procedury ubiegania się o dotacje strukturalne są zbyt skomplikowane. Zbyt dużo jest niejasnych zapisów (wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi) i zbyt często dokumenty programowe są zmieniane i modyfikowane.
(Komentarz: Agencja AT )
Procedury ubiegania się o dotacje z programów strukturalnych są dość przejrzyste, ale zbyt sformalizowane. Często drobne braki formalne decydują o tym, iż dobry pod względem merytorycznym projekt jest odrzucany już podczas wstępnej oceny.
Samodzielne przygotowanie wniosku, przy poświęceniu odpowiedniej ilości czasu, jest możliwe. Dużym ułatwieniem dla mnie była także instrukcja pisania wniosku przygotowana przez PARP.
Bardzo dobrze, że kryteria oceny są bardzo precyzyjne, pozwalają samemu wnioskodawcy poddać ocenie swój wniosek. Np. jeżeli posiada się certyfikat ISO lub nagrody otrzymuje się konkretną, znaną z góry ilość punktów.
Zgodnie z wynikami ankiety zamieszczonej na naszej stronie internetowej, tylko dla 1% przedsiębiorców procedury ubiegania się o fundusze strukturalne są łatwe.
Aż 81% uważa procedury za bardzo trudne i skomplikowane. Wydaje się więc, że urzędnicy nie odrobili lekcji. Mimo częstych głosów, że dotacje inwestycyjne trudno jest zdobyć, nie zrobili nic lub prawie nic, by sytuację tę zmienić.
Pozostaje mieć nadzieję, że nie zrazi to przedsiębiorców. Podobnie, jak było dotychczas, skutecznie stawią czoło wszelkim przeciwnościom. Wszak jak dają pieniądze, to trzeba je brać, bo może się ktoś rozmyślić i drugi raz nie zaoferuje nam tych milionów euro.

29.09.2009. 13:16

Drugi etap połączenia Szczecin - Stargard

Rusza druga nitka
Prawdopodobnie już w lipcu rozpocznie się realizacja drugiego odcinka drogi łączącej Szczecin ze Stargardem. Koszt inwestycji, to 113,5 mln zł, z czego Krajowy Fundusz Drogowy pokryje 25 proc. Resztę dostaniemy z Unii Europejskiej.
Nowy odcinek zaczyna się w miejscu, gdzie zakończono realizacje pierwszego czyli w okolicach wsi Motaniec. Zakończy się w okolicach wsi Lipnik. Ta druga miejscowość stanowi początek planowanego południowego obejścia Stargardu, który zacznie być realizowany za dwa lata w trzecim etap inwestycji.
Trudny etap
Drugi etap, to 8,8 km nowej drogi poprowadzonej w miejscu, gdzie dziś są tylko pola. Jego ukończenie przewidywane jest najpóźniej do jesieni 2007 r.
Tylko pozornie jest to etap prosty do realizacji i stosunkowo krótki. Przypomnijmy, że pierwszy odcinek ze Szczecina-Płoni do Motańca liczy tylko około 7 km i prowadzony był w stosunkowo łatwym terenie. W ramach drugiej części musi być przebudowane ponad 1300 m dróg bocznych, które będą krzyżować się z nową trasą.
Wzniesione też zostaną dwa duże bezkolizyjne skrzyżowania z drogą na Motaniec i z obecną drogą nr 10, z których będzie można zjechać i wjechać na nową trasę. Ponadto powstaną trzy wiadukty nad drogami lokalnymi i dwa przepusty gospodarcze dla ludzi, gospodarskich pojazdów i zwierząt.
Niebezpieczna droga
Droga krajowa nr 10 nigdy nie cieszyła się wśród kierowców dobrą sławą. Tylko w roku ubiegłym zginęło na niej 19 osób w 89 wypadkach. W tym roku na odcinku Szczecin-Stargard Szczeciński śmierć poniosło 5 osób, a 12 odniosło poważne rany.
- Do wypadków dochodzi najczęściej na obszarze zabudowanym, a obecna droga prowadzi właśnie przez wsie, gdzie jest duży ruch zmotoryzowanych i pieszych - mówi o dziesiątce komisarz Grzegorz Sudakow z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Bardzo dobrze więc, że ruszy budowa drugiego odcinka drogi, bo zlikwidowane zostaną proste skrzyżowania na rzecz bezkolizyjnych.
Według ogólnopolskiego programu "Gambit", którego celem jest zmniejszenie ilości wypadków śmiertelnych na polskich drogach, najbezpieczniejszymi drogami są dwupasmowe. Niestety, w pierwszym etapie budowy drugiego odcinka Motaniec -Lipnik powstanie tylko jedno pasmo ruchu.
Tylko jedna nitka
Droga między Motańcem a Lipnikiem będzie więc na początku o połowę węższa, niż ta, którą zrealizowano w ramach pierwszego etapu między Szczecinem-Płonią, a Motańcem.
Jednocześnie jednak będzie dużo szersza, niż obecna do Stargardu. Ta nowa ma mieć dwa pasy ruchu w obu kierunkach o szerokości 3,5 m każdy plus pas awaryjny o szerokości 2 m po każdej ze stron. Przypominać będzie szerokością odcinek drogi przy wlocie do Stargardu.
- Po drugim etapie przystąpimy do realizacji trzeciego czyli południowego obejścia Stargardu - mówi inż. Tadeusz Rajkiewicz, kierownik projektu z generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oddziału szczecińskiego. - Być może dopiero po ukończeniu tej inwestycji zostanie zrealizowany czwarty etap czyli druga nitka łącząca Motaniec z Lipnikiem.
Po dobudowaniu drugiej nitki w obie strony będą prowadzić po dwa pasy plus dwa pasy awaryjne czyli droga o takiej szerokości, jaką ma dziś odcinek z Płoni do Motańca.
Myśleć o przyszłości
Uroczyste otwarcie pierwszego etapu, zakończonego w Motańcu odbyło się 10 grudnia 2004 r. Ta pierwsza część kosztowała jedynie 38 mln zł. Drugi odcinek będzie droższy o 75,5 mln zł.
Podobnie jak przyszłe inwestycje etapów drugiego, trzeciego i czwartego celem było dostosowanie parametrów drogi do wymagań nie tylko Unii Europejskiej, ale również NATO w zakresie dopuszczalnej nośności nawierzchni i mostów. Budowa tak nowoczesnej arterii ma jednak pewne minusy. Odciągnie ona turystów, którzy omijać będą Stargard. Zwraca na to uwagę poseł Stanisław Kopeć.
- Gdy cała inwestycja wraz z obwodnicą zostanie wykonana władze miasta będą musiały w jakiś sposób przyciągnąć podróżujących do Stargardu, jakimiś atrakcjami, jak to robią inni - mówi o przyszłości miasta. - By nie stało się tak, jak z częścią miast, przykładowo ze Starym Czarnowem i Karlinem, wokół których wybudowano obwodnice. Miasto musi żyć, a Stargard ma czym się chwalić. Nie wolno tego zaniedbać.
Kto będzie realizował etap drugi i kto prowadził nadzór inwestycyjny, tego jeszcze nie wiadomo. Z informacji uzyskanych przez "Głos" wynika, że do końca czerwca powinni być wyłonieni w Warszawie zwycięzcy przetargu, a w lipcu wbita przysłowiowa pierwsza łopata.
Tadeusz Rajkiewicz kierownik projektu, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, oddział szczeciński
Nowa droga będzie budowana zgodnie z najwyższymi wymaganiami, jakie stawia się tego rodzaju obiektom w Unii Europejskiej. Przykładowo - zostaną wybudowane różnego rodzaju urządzenia ochronne. W tym jak bariery akustyczne o wysokości od 3 do 4 metrów w miejscach, gdzie hałas mógłby dotrzeć do zamieszkujących teren ludzi. Ponadto wybudowane zostaną separatory podczyszczające spływające wody opadowe z jezdni. Woda ta dopiero po podczyszczeniu zostanie odprowadzona do kanałów melioracyjnych i dalej, do naturalnych zbiorników wodnych. Planujemy też obsadzenia nowej drogi zielenią ochronną. A wszystkie materiały z rozbiórki, które nadawać się będą do ponownego użycia, zostaną wykorzystane do budowy drogi.
Marek Rudnicki

29.09.2009. 12:44

O ALDE
ALDE to skrót od hasła Przymierze Liberałów i Demokratów na rzecz Europy
więcej
alde europa


O ALDE
Program ALDE składa się z dziesięciu punktów wyznaczających kierunek działania. Każdy z nich to osobne postulat...
więcej
 
copyright Biuro Poselskie | Wszelkie prawa zastrzeżone | techniki negocjacji | windykacja białystok | Przewóz zmarłych z zagranicy | limuzyny cieszyn | jenot Alde Polska